Historia naszego koła

Należy cofnąć się do końca lat czterdziestych XX wieku. Był to okres powojennych przemian, które dotknęły również i łowiectwo. Przeprowadzona została reforma  Polskiego Związku Łowieckiego i zasad polowania. Zasadnicza zmiana sprowadzała się do  podziału terytorium kraju na obwody łowieckie, które wydzierżawiono kołom łowieckim. Wcześniej, teren wokół poszczególnych wiosek, czy folwarków wydzierżawiany był dla kilku myśliwych.Gdy w 1948 roku,  Rzeszów został wyznaczony na stałą bazę dyslokacyjną dla  9 Drezdeńskiej Dywizji Piechoty, na Podkarpaciu funkcjonowało już szereg kół łowickich. Myśliwi wojskowi z jednostek dywizyjnych, z inicjatywy ppłk Stanisława Wytyczaka, podjęli starania o zorganizowanie wojskowego koła łowieckiego. Działania te zostały zakończone sukcesem. We wrześniu 1949 roku powstało w Rzeszowie wojskowe koło łowieckie o nazwie „Dywizyjne Koło Łowieckie przy JW 2837 w Rzeszowie” Dlaczego koło dywizyjne, a przy jednostce wojskowej?

 

 

A no dlatego, że nazwa dywizji i poszczególnych pułków były tajne. Można było posługiwać się „jednostką wojskową” z określonym numerem. Pod numerem 2837 był utajniony sztab dywizji. Skąd wzięła się   sama 9 Drezdeńska Dywizja Piechoty? Została sformowana latem 1944 roku w rejonie Białegostoku. W jej skład wchodziły trzy pułki /26,28,30/piechoty i 46 pułk artylerii lekkiej oraz inne pododdziały. W dniu 6 października włączona została w skład II Armii Wojska Polskiego. W kwietniu 1945 r. weszła do działań bojowych nad Nysą Łużycką. W dniu 6.04.1945 r. sforsowała  rzekę i uderzyła na pozycje niemieckie, zdobywając miejscowość Geheege. W dniu 18 kwietnia zdobyła miejscowość Niesky, a 30 pułk zdobył Guttau. W dniu 19 kwietnia dotarła do Szprewy, a 30 pułk zdobył przyczółki na drugim brzegu rzeki koło m. Klix. 20.04. dywizja ruszyła do pościgu i wraz z 3 D Panc i przejęły szosę Budziszyn – Drezno, oskrzydlając Budziszyn od północy. W dniu 22.04. dywizja podeszła na przedmieścia Drezna i zajęła pozycje obronne. Przez następne 3 dni toczyła zaciekłe walki o Drezno. Stąd nazwa dywizji – Drezdeńska. We wrześniu 1945 została przerzucona do Rzeszowa, a w latach 1946 – 47 walczyła z ukraińskim zbrojnym podziemiem na terenie województwa rzeszowskiego. Brała udział w operacji „Akcja Wisła”. W 1948r. powróciła do Rzeszowa.

Garstka żołnierzy zawodowych  z 9DDP, zapalonych myśliwych, zorganizowała „Dywizyjne Koło Łowieckie”. Byli to koledzy:

kpt Kazimierz Baczmański,por Czesław Burczyk, kpt Jan Dymczak, leśniczy Bolesław Piątek, sierż Antoni Dzierżak,kpt Jan Kardynał, por Stefan Mikulski, kpt Jan Prędkiewicz, ppłk Tadeusz Pisula, kpt Józef Stropjny, ppłk Stanisław Wytyczak, por w st. spocz. Bolesław Wołoszynowsk, rolnik Władysław Zięba, który pełnił funkcję strażnika;

 Zarząd koła składał sie tylko z 2 osób:

prezes – kpt Jan Dymczak;

łowczy – kpt Józef Strojny

W 1949 r. koło otrzymało dwa obwody łowieckie:

- Nr 133 w powiecie rzeszowskim, liczący 8.496 ha;

- Nr 80 w powiecie łańcuckim o powierzchni 5.783 ha.

Działające koło nie miało osobowości prawnej. Oznaczało to, iż dzierżawę obwodów dla koła podpisywał przedstawiciel władz Warszawskiego Okręgu Wojskowego. Teren obwodów  miał charakter rolniczy. Taki ekosystem sprzyjał rozwojowi drobnej zwierzyny polnej. Zając i kuropatwa występowały dosyć licznie. Ponadto występowały, nie w takiej ilości jak obecnie: sarny, lisy, borsuki, kuny i piżmaki oraz sporadycznie dzik, jeleń i łoś. Z ptactwa łownego oprócz wspomnianej wyżej kuropatwy, dosyć liczne były kaczki, grzywacze, gęsi, słonki i jarząbki. Te dwa ostatnie gatunki obecnie występują bardzo sporadycznie, ze względu na dużą ilość jastrzębi i kun, które niszczą ich miejsca lęgowe. W naszym kole na te ptaki od kilkunastu lat zaniechano polowania.

W 1993 roku miało miejsce rozwiązanie 9 Drezdeńskiej Dywizji Zmechanizowanej, a utworzona została 21 Brygada Strzelców Podhalańskich.  Została  ona powołana na  podstawie rozkazu Dowódcy Krakowskiego Okręgu Wojskowego nr 045/Org. z dnia 23.06. 1993 r. Przejęła ona dziedzictwo tradycji legendarnych jednostek górskich i podhalańskich. Rozdział dziejów strzelców podhalańskich zapoczątkowany został 15 listopada 1918 r. /kilka dni po odzyskaniu niepodległości/, gdy na rozkaz Tymczasowego Naczelnika Państwa – Józefa Piłsudskiego, został skierowany na Podhale rodowity góral i doświadczony oficer, płk Andrzej Galica. Miał za zadanie zorganizować Podhalański Okręg Wojskowy. Do końca 1918 r. zorganizował cztery pułki piechoty, które otrzymały nazwę Pułków Strzelców Podhalańskich. Pułki te utworzyły Dywizję Górską. Młode jednostki podhalańczyków brały udział w wojnie z bolszewikami w latach 1919 – 1920, podczas wojny w 1939 r. i rozsławiły oręż polski w bitwach pod Narwikiem, Falaise i w bojach o wyzwolenie Belgii i Holandii. Tradycje jednostek podhalańskich, kultywowane były w Wojsku Polskim po 1956 r. Wówczas przy 5 pułku KBW  sformowano Samodzielny batalion Piechoty Górskiej, umundurowany tradycyjnie jak jednostki Strzelców Podhalańskich przed II wojną. Pułk ten został rozwiązany w 1993 r., a tradycje podhalańczyków pieczołowicie są kultywowane w 21 Brygadzie Strzelców Podhalańskich. Sama brygada przyjęła za patrona gen. Mieczysława Ludwika Boruty – Spiechowicza. Natomiast poszczególne bataliony i dywizjony  wzięły sobie za patronów, imiona zacnych dowódców Wojska Polskiego z okresu II Rzeczpospolitej. Pierwszy dowódca brygady - płk Zbigniew Skikiewicz, został naszym myśliwym i koło do dotychczasowej nazwy dołożyło zapis „przy 21 BSP”.  Następni dowódcy 21 BSP w osobach, gen dyw Fryderyka Czekaja i gen bryg Mirosława Rozmusa, byli  członkami naszego koła.

 


Od połowy lat dziewięćdziesiątych, nastąpiło znaczne zróżnicowanie naszych obwodów łowieckich. Były to nadal obwody o charakterze polnym, ale ponieważ produkcja rolna przestała być opłacalna  coraz częściej zaczęły występować nieużytki, które szybko zarosły drzewostanem -  samosiejką. Łąki intensywnie koszone w latach osiemdziesiątych, w następnym dziesięcioleciu zarosły trawami, trzcinami i olchami. Występujące  w rejonie Trzciany – Świlczy – Mrowli uroczysko wodno – bagienne, znacznie się zakrzewiło i zadrzewiło. W niektórych miejscach wystąpiły rozlewiska wodne, powstałe na skutek działalności bobrów. Ten sympatyczny, największy gryzoń, występuje w kilku miejscach obwodzie Nr 44. Taka różnorodna struktura pokrycia i ukształtowania terenu, umożliwia zwierzynie i ptactwu doskonałą ostoję bytowania i rozwoju. Dostarcza dużo karmy, chroni przed drapieżnikami, a podczas zimy przed dokuczliwymi wichrami. Dla naszych myśliwych, miłośników ojczystej przyrody, są to przepiękne tereny o każdej porze roku. Szczególnie wiosną, gdy potoki i łąki pokrywają się kobiercami kwiatów. Niekorzystną zmianą od lat dziewięćdziesiątych jest systematyczny wzrost urbanizacji terenów podmiejskich. Wpłynęło to na kurczenie się terenów bytowania zwierzyny i przyczyniło się w pewnym stopniu do wzrostu drapieżników, takich jak kot i pies, żyjących w domostwach ludzkich. Również w pobliżu domów licznie gnieżdżą się sroki, które są największym drapieżcą dla drobnej zwierzyny, jak zając i kuropatwa. Występują też krukowate i jastrzębie, które korzystają z pełnej ochrony prawnej, czyli nie wolno prowadzić na nie odstrzału redukcyjnego. W okresie lęgowym podstawowym pożywieniem dla ich potomstwa stanowią młode zające, kuropatwy i bażanty.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzierżawiony przez koło obwód nr 47, jest dosyć ubogi w zbiorniki wodne. Nie ma w nim naturalnych bagien i oczek wodnych, które służyłyby do rozrodu ptactwa wodnego, szczególnie dzikiej kaczki. W lesie w Albigowej, znajdowały się zaniedbane od czasów drugiej wojny, trzy stawy. Wykonane były w prawdopodobnie w XVII wieku i służyły Ordynacji Łańcuckiej. Z inicjatywy kol. W. Maleckiego, koło podjęło się dużego wysiłku finansowego i fizycznego,  którego celem  było oczyszczenie tych zbiorników wodnych. Przedsięwzięcie to wymagało wybrania około 2000 m sześciennych ziemi i mułu oraz wykonania trzech śluz. Prowadzone prace często przerywała kapryśna aura. Zadanie to pomógł nam zrealizować pan Stanisław Wrona i 21 Brygada Strzelców Podhalańskich oraz leśniczy Emil Padiasek. Z naszych myśliwych, szczególny wkład pracy włożyli koledzy : Stanisław Jędryka i Ludwik Siuta /nie ma już ich wśród nas/ oraz Piotr Łuszczyński, Andrzej Czyżowski, Mirosław Rozmus i Tadeusz Konopka. Całością prac kierował prezes koła Jan Zinkiewicz. Dzięki tym osobom, środowisko naturalne wzbogaciło się o zbiorniki z naturalną, krystalicznie  czysta wodą. W dniu 10 lipca 1999 roku, dokonano uroczystego zarybienia stawów, z udziałem władz administracyjnych, łowieckich i wojskowych, przy tonach dętej, miejscowej orkiestry strażackiej. Pierwsze ryby do wody wypuścił Prezes Wojewódzkiej Rady Łowieckiej w Rzeszowie dr Marek Rogoziński, który wypowiedział sakramentalne „płyń i rozmnażaj się”. Dodatkową atrakcją tej uroczystości, było wylądowanie na łace obok domku myśliwskiego czterech skoczków spadochronowych z Klubu „Komandos”, kierowanego przez naszego myśliwego – płk Włodzimierza Husaka. Uroczystość ta zakończyła się „biesiadą myśliwską” z tańcami i śpiewami, przy akompaniamencie podwórkowej kapeli rodziny Wronów z Wysokiej Łańcuckiej. Zabawa trwała do „białego rana”, o czym osobiście zaświadczam. Obecnie, w każdym roku na wiosnę, do tych stawów wpuszczane jest około 50 - 100 kg młodego narybku karpia, amura i szczupaka, którego poszczególne sztuki dorastają do kilku kilogramów.

Rok 1999 był dla naszego Koła szczególny, ponieważ we wrześniu obchodziliśmy jubileusz 50 lat istnienia.

Zarząd koła wystąpił z apelem do myśliwych i sympatyków o ufundowanie sztandaru. Inicjatywa ta została przyjęta z aprobatą. Wizerunek plastyczny sztandaru wykonał kol. Mirosław Rozmus, a wyhaftowany został przez Janinę Bęben. Głównym fundatorem był kol. Jerzy Rupikowski z Krakowa. Koło nasze wzbogaciło się  o piękny symbol o nieprzemijającej wartości. Poczet sztandarowy naszego koła uczestniczy we wszystkich uroczystościach i spotkaniach myśliwskich, nie tylko w naszym kole, ale i na forum okręgowej rady łowieckiej. Myśliwi nasi składają ślubowanie na sztandar, który jest ozdobiony, otrzymanym przez koło medalem „Za zasługi dla łowiectwa Rzeszowszczyzny”

 

Sezon 2000/2001 koło rozpoczęło od chlubnego wydarzenia, jakim był udział naszej reprezentacji w II Mistrzostwach Drużynowych WKŁ w strzelaniach myśliwskich o Puchar Dowódcy Śląskiego Okręgu Wojskowego. Mistrzostwa odbyły się w Legnicy

 

Zespołowo zajęli pierwsze miejsce. Również w strzelaniu śrutem i kulą wywalczyli pierwszą lokatę. Indywidualnie pierwsze miejsce zajął kol. Piotr Pełczyński, a jego ojciec – Stanisław, był trzeci. Zwycięstwo naszej drużyny, zostało przyjęte entuzjastycznie zarówno przez kolegów myśliwych, jak również w Garnizonie Rzeszów. Efektem ich zwycięstwa, było powierzenie  naszemu kołu organizacji III Mistrzostw WKŁ o puchar Dowódcy ŚOW. Propozycja ta, spotkała się z aprobatą wśród  wojskowych myśliwych Opracowania regulaminu zawodów podjął się kol. Walenty Małecki, wielokrotny mistrz strzelecki z broni wojskowej i myśliwskiej.

Pomocą Zarządowi, w merytorycznym przygotowaniu zawodów służyli, kol. Stanisław i Piotr Pełczyńscy. Dużą pomoc w organizacji zawodów udzielili: Przewodniczący Zarządu Okręgowego PZŁ w Rzeszowie – mgr Zdzisław Ziobrowski, dowódca 21 BSP w Rzeszowie – płk Henryk Dziewiątka i Szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Rzeszowie – płk Józef Mroczka. Zawody odbyły się w dniu 2 czerwca 2001 roku. Nad sprawnym przebiegiem zawodów czuwał najlepszy sędzia okręgowy, kol. Władysław Majsterkiewicz.

 

Sezon 2002/2003 zapisał się na trwale w historii naszego Koła, ponieważ wzbogaciliśmy się o  dwa obiekty architektury myśliwskiej, wybudowane przy naszym domku w Albigowej /sadyba myśliwska i świetlica polowa/ oraz o pomieszczenie biurowe w Klubie Garnizonowym. Budowę obiektu myśliwskiego pod uroczą nazwą „Sadyba myśliwska”, rozpoczęto w 2001 roku a ukończenie i otwarcie nastąpiło w dniu 29 czerwca 2002 roku.

Latem 2003 roku, z inicjatywy prezesa koła – kol. Jana Zinkiewicza i przy zaangażowaniu kol. Józefa Plisia, kol. Bogdana Husa oraz Janusza Szyszki, wybudowana została kapliczka myśliwska.

Sezon łowiecki 2003/2004 był szczególny dla naszego koła, ponieważ obchodziliśmy jubileusz 55 lecia. . Po mszy dokonano odsłonięcia kamienia – głazu polnego, na którym umieszczono  mosiężną tablicę z wyrytymi nazwiskami myśliwych, którzy „odeszli do krainy wiecznych łowów”.  Głaz podarował kol. Leon Olszowy, a tablicę wykonał nasz kandydat łowiecki kol. Janusz Szady.

W roku 2014 obchodziliśmy jubileusz 65-lecia naszego koła. Wyremontowany został w całości domek myśliwski, który był w tragicznym stanie. Zmieniono dach, wyremontowano podłogi, wymieniono elewację, ocieplono i wyremontowano środek. Pracami kierował nowy Prezes Koła kol. Jerzy MIZGAŁA oraz zaangażowany nowy Łowczy koła Janusz SZYSZKA. Zdjęcia z prac przy remoncie można obejrzeć w galerii. W tym roku podjęto prace nad odnowieniem i przywróceniem do dawnej świetności zapuszczonych stawów rybnych. Prace trwały do późnej jesieni. Trzeba było użyć ciężkiego sprzętu. Z pomocą ruszyli koledzy myśliwi. Stawy zostały wyczyszczone i czekają na ogrodzenie i zarybienie. Uaktualniono i wyprowadzono kilkuletnie  zaległości w kronice koła. Z inicjatywy kol. Witolda Witkowskiego ruszyły pierwsze prace nad zbudowaniem strony internetowej koła…..

 

 

 

                                                                                      Darz Bór

 

 

Czytany 2641 razy

A4 Infociacho