Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 44

PIKNIK ŁOWIECKI

Submitted by on Pn, 22.08.2016 - 16:34

PIKNIK ŁOWIECKI W WOLI ZGŁOBIEŃSKIEJ Z OKAZJI 70-Lecia KOŁA ŁOWIECKIEGO "ROGACZ" W NIECHOBRZU

      Był to najlepiej zorganizowany pokaz kultury i  tradycji łowieckiej jaki widziałem. Ogromna wiedza organizatorów i sposób przekazywania jej dla osób nie związanych z łowiectwem oraz  wieloletnie doświadczenie w organizowaniu podobnych imprez sprawiły, że trudny przekaz łowiecki stał się jedną z głównych atrakcji Dożynek Gminnych w Woli Zgłobieńskiej.

      Do obchodów okrągłej rocznicy 70 lecia  Koła Łowieckiego "ROGACZ" w Niechobrzu zaproszeni zostali  również przedstawiciele naszego koła.

      Jak łatwo w dobrej wierze zgrzeszyć, wiedzą ci którzy podjęli się próby pokazania łowiectwa w formie strawnej dla przeciętnego Kowalskiego. Niby chcieli dobrze a wyszło jak zawsze.

      W ludziach wychowanych w  kulcie "Jelonka Bambi" z Disney-owskiej baśni odwiedzających stoisko łowieckie wzbudzają się niejednokrotnie skrajne emocje.

     Przekaz wystawy łowieckiej misi mieć łagodną formę i być czytelny. Przykładem wzorowo wręcz modelowo zorganizowanego pokazu kultury i tradycji łowieckich była wystawa zorganizowana z okazji 70-lecia Koła Łowieckiego "ROGACZ" w Niechobrzu, która swoją atrakcyjnością przebiła o całe lata świetlne nawet tak popularne i oblegane  stoiska z  pysznymi kulinariami  Koła Gospodyń...

    Atrakcji było mnóstwo, a niektóre wymienię:

  • koło fortuny dla dzieci;
  • tablica interaktywna - rozpoznawanie głosów zwierząt;
  • pokaz kynologiczny - wspaniałych szczeniaków
  • pokaz sokolników z ptakami drapieżnymi;
  • pokaz zwierząt dziko żyjących;
  • pokaz kolekcji noży i kordelasów myśliwskich;
  • pokaz największej kolekcji w Polsce rogów do grania;

      To wszystko oprawione w sygnały łowieckie grane na scenie w trakcie pokazów przez kol. Witolda Witkowskiego z WKŁ "ROGACZ" w Rzeszowie dodawało koloru i smaku. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

      Oczywiście nie można pominąć kuchni myśliwskiej w wykonaniu głównego organizatora - dyrektora pokazów łowieckich, kolegi Bogdana DEPY. To z pod jego ręki wyszły wspaniałe polędwice, schaby wędzone i pieczona dziczyzna.  Takich pyszności  nie powstydził by się sam kol. Grzegorz RUSSAK - znany kucharz i gawędziarz. Pieczony dzik pachniał i smakował wybornie, czego dowodem była olbrzymia kolejka chętnych do skosztowania tak rzadko serwowanych przysmaków.

                                 Bogdan DEPA  w roli MISTRZA KUCHNI - częstuje wędzonym dzikiem, którego sam przyrządził.

 

                               Myśliwskie koło fortuny.

 

                                Sokolnictwo to perła łowiectwa w Polsce. Ułożenie sokoła wędrownego  wymaga dużo pracy
                         i cierpliwości.
Ten królewski ptak cieszył się ogromnym zainteresowaniem.

 

                              Kolega Bogdan Depa prezentuje kolejny punkt programu. Po prawej sokolnik Jakub Zgłobicki.

      Bogusław Depa przygotował półgodzinną prelekcję na scenie. Prezentując działalność Koła Łowieckiego „Rogacz” przybliżał zgromadzonej publiczności zwyczaje i tradycje myśliwskiej braci. Podczas tej prezentacji odbył się pokaz psów myśliwskich połączony z opowieściami o ich umiejętnościach.

 

 

       Na scenie kolejno prezentowały się psy ras myśliwskich, jamniki kolegi Grzegorza Węglowskiego, jagdterier kolegi Pawła Jaksana, łajki kolegi Dariusza Kleciaka i Ryszarda Jaksana, ogar polski kolegi Piotra Wacława, wahtelhund kolegi Bogusława Depy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

    To wszystko sprawiło, że z takiej formy przekazu skorzystało około 2 tyś osób.

Darz Bór.

WiWi

Czytany 1972 razy

Księżyc

AKTUALNY KSIĘŻYC

Pogoda

pogoda meteo.pl

Logowanie

A4 Infociacho